Mogłoby się zdawać, że pamięć mamy jedną i nie ma potrzeby rozbijania jej na różne rodzaje pamięci. W końcu ostatecznie wyjścia są dwa – albo coś pamiętamy, albo tego nie pamiętamy. Prawda?
Nie do końca. Konieczność tworzenia koncepcji pamięci zakładającej różne jej rodzaje wynika bezpośrednio z wiedzy empirycznej (doświadczalnej) na temat pamięci. Skoro pamięć o tym co wydarzyło się 5 sekund temu podlega innym prawidłom, niż pamięć o tym, co wydarzyło się 50 lat temu – musimy znaleźć na to jakieś wyjaśnienie. Takich rozróżnień jest kilka i o nich jest dzisiejszy wpis.
Na wstępie muszę zaznaczyć jedną rzecz. Dla niektórych jest to sprawa oczywista, jednak wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy. To, o czym będę pisać w dalszej części artykułu to KONCEPTY NAUKOWE. Są to takie teorie, modele, które pozwalają nam wyjaśniać pewne zjawiska. Jeśli badania potwierdzają jakąś koncepcję, to nadaje jej pewnej użyteczności i (rozumianej w specyficzny, naukowy sposób) prawdziwości.
Prawdziwość ta jednak nie jest taka, jak często rozumiemy ją potocznie.
Podane niżej rodzaje pamięci nie istnieją “na prawdę” w takim sensie, że możemy sobie otworzyć mózg i wyjąć garścią pamięć podręczną, położyć ją obok autobiograficznej, a pamięć długotrwałą wlać do słoika. W psychologii, czy w kognitywistyce bardzo rzadko mówimy o rzeczach “prawdziwych” w sensie materialnym, namacalnym (no chyba, że badamy sam mózg). Te koncepcje są jak najbardziej prawdziwe – tzn. są użyteczne i potwierdzają je badania, ale to KONCEPCJE, a więc w pewnym sensie takie metaforyczne, obrazowe oddanie prawdziwej natury rzeczywistości.
Doskonałą książką na temat pamięci jest “Psychologia pamięci” prof. Marii Jagodzińskiej, który mocno polecam! Napisany przystępnym językiem przedstawi Ci całą fundamentalną wiedzę na temat pamięci.
Poniżej znajdziesz porównanie, gdzie można kupić tę książkę najtaniej (link afiliacyjny).
Skoro badacze sami sobie wymyślają koncepcje i podziały, to czy nie byłoby łatwiej, gdyby nie wymyślali tyle różnych nazw i kategorii i zamiast tego pozostawili samą tylko “pamięć”?
Otóż nie! Wbrew pozorom, byłoby to dalece trudniejsze!
Jak wspomniałam na wstępie, podział pamięci wynika z tego, co udaje nam się o niej dowiedzieć. Koncepcje naukowe są budowane w taki sposób, by jak najlepiej ubrać w ramy to, co udaje nam się dowiedzieć empirycznie. W dużym uproszczeniu możemy więc powiedzieć, że najpierw dowiadujemy się czegoś, do czego dobudowujemy sobie teorię. Potem tę teorię weryfikujemy i w razie potrzeby dopasowujemy koncepcję lub tworzymy całkiem nową, lepszą.
To jedno z najczęstszych rozróżnień, obecne także w języku potocznym. W końcu każdy z nas doświadcza tego, że niektóre rzeczy pamiętamy bardzo krótko, a inne bardzo długo. Jeżeli na przykład ktoś podaje nam numer telefonu, to przez kilka sekund zapamiętujemy ciąg cyfr, który następnie zostaje na zawsze zapomniany. Za to podobno nigdy nie zapominamy pierwszego pocałunku.
Jedną z najpopularniejszych teorii uwzględniającej system krótkotrwały i długotrwały pamięci jest Wielomagazynowy Model Pamięci Atkinsona i Shiffrina – opublikowano go w 1968 roku i zyskał już miano “klasyka” w swoim gatunku – choć teoria ta się zestarzała i mamy nowsze, lepsze koncepcje, to właśnie ona wprowadziła używany do dziś podział na pamięć krótkotwałą i długotrwałą.
Panowie Atkinson i Shiffrin zaproponowali podział pamięci na trzy magazyny:
Pamięć długotrwała sprawia naukowcom najwięcej problemów, dlatego często dzieli się ją na kolejne rodzaje. Jednym z takich rozróżnień jest właśnie podział na pamięć semantyczną i epizodyczną.
Pamięć semantyczna to pamięć faktów. Zawiera w sobie informacje niezależne od kontekstu ich przyjęcia (np. wiesz, że Władysław Jagiełło był królem Polski, mimo że nie byłeś przy tym obecny, tylko o tym przeczytałeś lub usłyszałeś). Zawiera fakty, pojęcia, definicje, sądy.
Pamięć epizodyczna to wspomnienia, czyli momenty osadzone w czasie i przestrzeni. Na przykład wspomnienie pierwszego pocałunku, czy pamięć o tym, co jadłeś wczoraj na obiad.
Rozróżnienie to jest potrzebne głównie ze względów praktycznych – oba rodzaje pamięci używamy do innych celów. Pamięć semantyczną często badamy na przykład po to, żeby znaleźć skuteczne techniki uczenia się. Pamięć epizodyczna bywa badana na przykład do celu weryfikacji wiarygodności zeznań świadków naocznych.
Bardzo ciekawe rozróżnienie, szczególnie w kontekście nauki o mózgu.
Pamięć deklaratywna to tzw. “pamięć, że” – pamięć, którą potrafimy zwerbalizować. Na przykład pamiętam, że Warszawa jest stolicą Polski i pamiętam, że wczoraj jadłam na obiad rosół.
Pamięć proceduralna to tzw. “pamięć, jak” – pamiętam, jak się jeździ samochodem, pamiętam, jak używać młotka, pamiętam, jak mówić po polsku i jak ugotować rosół.
Często pamięć proceduralna i deklaratywna się uzupełniają. Ja na przykład pamiętam, jak się jeździ samochodem, ale umiem to także opisać (np. opowiadając dokładną sekwencję działań – wkładam kluczyk, wciskam sprzęgło, przekręcam kluczyk itp.). Jednak nie zawsze tak jest!
Jak już napisałam wcześniej, jest to szalenie ciekawy podział, gdy sięgnie się do nauk o mózgu. Okazuje się na przykład, że pewien pacjent z uszkodzonym hipokampem nie potrafił przypomnieć sobie i powiedzieć do czego służy młotek, ale gdy tylko wziął go do ręki – bez problemu potrafił się nim posłużyć.
Pamięć nie jest jednorodna – badania pokazują, że różne jej rodzaje działają na odmiennych zasadach. Na przykład pamiętanie czegoś sprzed kilku sekund różni się od wspomnień sprzed kilkudziesięciu lat. Aby lepiej zrozumieć te procesy, naukowcy stworzyli różne koncepcje pamięci.
Te podziały są użytecznymi narzędziami naukowymi, które pomagają lepiej badać pamięć, choć same w sobie są teoretycznymi modelami, a nie fizycznymi strukturami w mózgu.
Codziennie podejmujemy setki decyzji, ale czy zawsze są one racjonalne? Niestety nie – choć umysł…
Czy maszyna może myśleć? A może jest ograniczona do procesów, które tylko wydają się inteligentne?…
To, że pamięć nas zawodzi nie jest żadną nowością – ale jak to możliwe, że…
Jeżeli weźmiesz trochę biologii, psychologii, filozofii, logiki i informatyki, które następnie doprawisz szczyptą sztucznej inteligencji,…
Czy możemy ufać własnej pamięci? Czy wspomnienia są jak film przechowywany w umyśle? A może…
Lepiej nauczysz się pisząc, czy słuchając? Czy słuchanie Mozarta wpłynie pozytywnie na Twoje IQ? Jak…